Człowiek naturalnie porównuje się z innymi — w pracy, sporcie, czasem też w liczbie przeczytanych stron. Ligi w aplikacjach czytelniczych bazują na tej samej mechanice co rankingi w grach: widzisz swoją pozycję, rangę, czasem ligę o podobnym poziomie aktywności. Dla części osób to świetny impuls, żeby nie zerwać nawyku; dla innych źródło niepotrzebnego stresu.
W Libriv chodzi o to, żeby punkt ligowy (LP) odzwierciedlał aktywność w obrębie grupy o zbliżonym tempie — stąd ideę progów i rang (np. od niższych do wyższych poziomów). Nie musisz "wygrywać z całym światem"; często ważniejsze jest utrzymanie regularności wśród ludzi, którzy czytają podobnie jak Ty.
Zdrowy dystans
Jeśli ranking zaczyna Cię gryźć, warto: ograniczyć częstotliwość zaglądania na tabele, skupić się na własnym tygodniowym celu albo przełączyć widok na mniej porównawczy (np. same statystyki sesji). Prawdziwym celem wciąż jest relacja z tekstem, nie medal w aplikacji.
Szczegóły progów i nazw rang ewoluują wraz z aplikacją — aktualne zasady zawsze znajdziesz w produkcie. Na stronie warto zerknąć w sekcję grywalizacji i rankingu, żeby zrozumieć ideę, zanim pobierzesz apkę z Google Play.